czwartek, 9 marca 2017

,,czorne jajca''

Kroszonki w czerni


Hejka jak obiecywałam u mnie dalej temat jajeczny, tym razem króluje czerń.
Konkurs mam za sobą przyznam że co roku większe progi, zrobiłam co było w mojej mocy teraz pozostało tylko czekać na ocenę komisji.

Ciężko skrobałam i skrobałam i udało mi się wydrapać 4 kroszonki nowe wzorki nowe kompozycje.



Trochę popytałam i po testowałam nowe wersje farbowania, przyznam że metoda szybsza mniej brudzenia, a powierzchnia dobrze zdrapywalna. Mowa o farbowaniu tuszem technicznym, jedna wada tj. paleta barw ogranicza się do czerni , inne barwy nie kryją dobrze.













Ciężka sprawa z tymi jajcami nie chciały podda się fotograwce :) wiec za jakość zdjęć wybaczcie
Ten tusz jednak do bani daje zbyt duży połysk, nie ma to jak poczciwa cebulka.

Uciekam czeka na mnie jajo XXL......... ale o tym następnym razem . Pa Pa

niedziela, 26 lutego 2017

Kroszonka 2017

 Nowy sezon i dwa pierwsze czerwone 



Witam, jak tam u was przygotowania to świąt??????????
bo u mnie czas jajcarski ruszy pełną parą.
Skrobię i skrobię i już mam pierwsze efekty tego sezonu...


Ten sezon otwierają dwa czerwone jajeczka cieniowane nutą czerni. 
Nowe wzory kwiatowe i mała wstawka mądrej i twórczej myśli  :) he he









No wymaga to jeszcze popracowania, ale może później bo teraz zajęłam się jajeczkami na konkurs, który już tuż tuż. Trzymajcie kciuki.;)
Wystawę oczywiście będzie można podziwiać w skansenie w niedzielę palmowa wszystkie szczegóły na stronie TU serdecznie zapraszam 




Relacje i kolejne jajeczka w nowym poście więc czekajcie pa pa uciekam do skrobania:)

czwartek, 5 stycznia 2017

Przybyli Trzej Królowie - Szopka Bożonarodzeniowa 2016

Przybyli Trzej Królowie


Nowy rok nowe pomysły i postanowienia, dużo nowych prób nowych technik, tylko jakoś nie umiem tego zgromadzić w całość. Nie lubię niczego obiecywać zatem niech ten nowy rok leci zgodnie z czasem i zobaczymy jakich cudów uda mi się dokonać.

      Pozwolę se z okazji dnia święta Trzech Króli pokazać wam moje ostatnie dzieło.
Dwa ostatnie miesiące każdą wolną chwilkę poświęcałam (chyba największej pw. gabarytowym) bardzo szczególnej tradycyjnej i co rocznej pracy, mianowicie ----  Szopce Bożonarodzeniowej.




Tym razem to poszalałam i poszłam na całego, to zupełnie coś nowego inny styl, inne pomysły, inne techniki. Moją inspiracją były tradycyjne włoskie szopki z każdym szczególikiem życia codziennego w miniaturze. Warto zajrzeć  TU ( ogromne źródło inspiracji)

Najpierw zdjęcia z finiszu

ujęcia z różnych stron


Piekarnia
Chlebki, bułeczki, rogaliki itp wykonałam z masy gipsowej, zaś mąki, kasze i ziarna są naturalne.

Ogród warzywny
Nie mogło zabraknąć naszych warzyw: dynia, cukinia,cebulka, zioła, marchew, kalafiory, sałaty i pomidory
ogrodnik

Gęsiareczka idąca na targ w tle młyn


Targ- myślę że w przyszłości się rozwinie a na razie: jaja, sery kasze, zboża warzywa( dodatkowo ziemniaki i bakłażany) oraz banany

Pranie nad strumykiem 
 Wodospadzik a raczej strumyk wypełniony jest prawdziwą wodą

Pomocnicze elementy gospodarcze
Ubolewam że nie zdążyłam wykonać ich więcej....

Zgodnie z zasadami budowy szopek franciszkańskich nie może zabraknąć zwierząt
Ptaki


 Na koniec efekty nocne

Gospoda

Spojrzenie po całości

Gospodyni karmiąca zwierzęta w oborze

wyręb drzewa

Rybacy

Dla niedowiarków trochę zdjęć z budowy, aby komuś nie przyszła myśl że to ze sklepu ;)





źródełko, kuchenka,wiatrak-młyn
Wiatrak i koło młyńskie są oczywiście z mechanizowane

dla wyobrażenia miniaturyzacji 

ręcznie wykonane winorośla 


 Do realizacji poszło mnóstwo materiałów głównie : papieru, styropianu, drewna, tekstyliów, drutów, farb, kleju, lakieru gipsu, gliny itp. mogłabym wymieniać jeszcze z dwie linijki :)

Pomysłów wiele gorzej z realizacją, zatem życzę wszystkim i  sobie w nowym roku jak najwięcej wolnych chwil i ogromu cierpliwości w osiągnięciu jak najpiękniejszych prac twórczych.

Skoro już dotarliśmy do końca to w szczególności dziękuję wytrwałym i polecam w nagrodę Szopkę wykonaną przez moją mamę, której szczególnie dziękuję za zaszczepienie we mnie tej tradycji świąt i radości z budowy. :)


Do miłego i czekam jak zawsze na wasze komentarze:)

niedziela, 6 listopada 2016

Wózeczek retro


Wózeczek retro i gratulacje z okazji narodzin Filipka.

Po pierwsze dzięki wszystkim za miłe słowa uznania za poprzedni wózeczek, a że w moim obrębie dzieci rodzi się ostatnio dość sporo miałam  okazję na wykonanie jeszcze jednego torciku z gratulacjami.




Denko koszyka wykonałam metodą deko, a sam wózeczek w barwach krem, turkus, naturka-wiklinka barwione kawką.
Butka wypleciona trochę inną metodą, a kancik wykończony warkoczem.Do tego trochę ozdóbek: koraliki, i koronki, zatem wyszło takie to cudo. 




Nie wiem czy podpada wam do gustu taka plecionka, ale ja jestem zadowolona, czekam na wasze opinie co was zachwyca a co poprawić i do miłego :)

niedziela, 18 września 2016

Nowe życie nowy wózyczek


Witam serdecznie zarówno nowych obserwatorów mojego grona jak obecnych.

Dziś nic nowego, może trochę w innej odsłonie tak dla zabawy kolejny wózeczek z okazji narodzin nowego życia.




Dodatkowo wymyśliłam se boczne zawijaski z perełkami, nawet fajnie podkreśla to styl retro jak myślicie?
Zabawa w wyplatankę kolorową dała mi wiele satysfakcji. Pewnie wykonam jeszcze kilka podobnych prac.
Pomysłów mam coś ostatnio wiele na razie w głowie gorzej z realizacją.

wtorek, 13 września 2016

Wiklinowy wąż 


Hejka...........

Dziś szybciutko aby troszkę podgonić bo praca dawno wykonana   i zapomniana 
Na specjalna prośbę syna kobra królewska....



Jak widać kobra przyjęta przez małego fascynata węży, więc ciągle zmienia swoje miejsce bytu. obecnie siedzi na parapecie bądź pod łóżkiem
Całość to jakieś 5 m długości. Praca nie skomplikowana ale dość kłopotliwa ze względu na długość ,,szyi'' niestety pozycja ataku była wyraźnie przez syna zaznaczona.



 To zaś moja inspiracja tylko nie pamiętam z jakiej stronki więc autora przepraszam że użyczyłam.


Dzięki i do następnego

niedziela, 24 lipca 2016

Dwie siostrzane mydelniczki i coś jeszcze...


Nowa odsłona mydelniczki w dwóch wzorach

Witajcie kochani dawno mnie nie było.... oj dawno 
Nie mam zamiaru kolejny raz tłumaczyć się brakiem czasu po prostu jak chcecie zobaczcie co udało mi się ostatnio wyczarować w wolnej chwili...
Ostrzegam to mój debiut i wiele rzeczy jest do udoskonalenia.
Praca nad tym była zmudna i może brakowało mi cierpliwości, ale przyznam że to dość ciekawe doświadczenie i z pewnością wykonam jeszcze kilka takich prac.



Myślałam że wystarczy puste pudełko po mydełku, serwetka trochę innych bajerów i wyjdzie cudo, a to nie takie proste. Przyznam muszę jeszcze popracować nad cieniowaniem, a jeśli chodzi o ramówkę 3 D to wyszło nawet ok. Trune też okazało się lakierowanie ze względu na pozostawione okienko.


Tu użyłam złotej ramówki i drobnych złoceń na końcówkach różanych listków co nawet ciekawie się skomponowało.



Nie wiem czemu ważki połączyłam z czosnkiem ozdobnym może ten kolor mi po prostu spasował, dopiero po fakcie stwierdziłam że ten owad nie bardzo pasi z tym kwiatem, ale efekt  i tak mi się spodobała więc jak komuś nie pasi to trudno niech się u mnie nie myje.
Technicznie to też wiele jest do życzenia ale już wspominałam to mój debiut w decoupage na tworzywie plastikowym.

Tak idąc za ciosem malowania nasunął mi się pomysł na wykonanie pudełeczka w kształcie serducha na przydasie łazienkowe.


Komplecik różowy tak bardzo mi się spodobał że postanowiłam że świetnie nada się na prezencik dla Młodej pary stąd też na wieczku znalazła się data pamiątkowa.

Tak więc oglądajcie i oceniajcie do miłego owocnego posta...  :)