środa, 16 sierpnia 2017

Fiolety tego lata

Fioletowe kolory tego lata, czyli.....

Hej hej...
Najpierw serdeczne dzięki tym co uraczyli mnie swoimi opiniami na temat łapacza snów, dzięki za nowego pauera do działania.

Dziś zaś będzie całkiem inna bajka, dawno nie było u mnie tego typu pracy.
Te lato obficie obdarowało mój ogród w fiolety.
Zatem po zbiorach moich okazałości postanowiłam uraczyć się ich pięknem w domu.
Pozbierałam podsuszyłam i połączyłam w jakąś całość.



Cała kompozycja zawiera : Liście kukurydzy jako podstawę, lawendę, suszone trawy ozdobne dla kontrastu oraz ozdobny czosnek i kilka odmian suszek bukietowych.
Ciekawy efekt dały kule ratanowe i małe skrawki wstążki ratanowej.

Zapach lawendy długo będzie mi przypominał lato gdy nadejdą chłodniejsze dni i już nie będzie w ogrodach nic do oglądania oprócz żółtych liści.


Kompozycja świetnie prezentuje się na leżąco jako dekoracja stołu bądź komody, jak również jako zawieszka na drzwi lub ścianę.
Jeszcze się nie zdecydowałam, chyba wypróbuję ją w obydwóch wariantach :)

Dla przypomnienia w zeszłym roku na zakończenie lata po zbiorach kocanki ogrodowej powstała mała ikebana .


niedziela, 6 sierpnia 2017

Łapacz snów

Hej hejka....

Dziś trochę o czymś innym, ostatnio bardzo na topie. Jedni wierzą  w jego moc dla innych nietypowa ozdoba; ŁAPACZ SNÓW- indiański talizman; koło z utkaną siecią, mnóstwo piór, wstążek i paciorków (koralików).
Samą ideę podjęcia próby wykonania tego cudu podrzucił mi syn, który szukał jakiegoś kreatywnego prezentu urodzinowego, a że lubi owijać wszystko w sznurek tak po nitce do kłębka w poszukiwaniu wujek google mi podpowiedział to musi być łapacz snów.
:) przy jednej okazji mogłam wykorzystać dawno już zapomnianą gdzieś w szpargałach małą utkaną serwetkę frywolitkową.



To w zasadzie była moja druga przygoda frywolitkowa i trzeba ogrom  pracy aby to dopracować, ale nigdy nie wyrzucam swoich prac nawet tych do końca nie udanych. W jakiejś części zawsze można coś wykorzystać.



Jak na pierwszy uważam dość udany, się okaże jakie to będzie miało wzięcie i czy warto poświęcić czas na kolejne łapacze. Ważne że podarek się spodobał, a wy co sądzicie?...

Postanowiłam że dzisiejszą pracę zgłoszę do zabawy cykliczne kolorki u DANUTKI
Pracę swą dopasowałam kolorystycznie do motylka ( niestety nie znam jego nazwy)

Znalezione obrazy dla zapytania barwne motyle swiata

Myślę że STEFANEK zaakceptuje 

I jeszcze banerki 




poniedziałek, 29 maja 2017

Kocie lampki


Hejka wszystkim zapracowanym i tym odpoczywającym na urlopach.

   Wprawdzie wakacje jeszcze się nie zaczęły, ale udało się mi trochę wygospodarować wolnej chwili na zrealizowanie drobnego upominku z okazji chrztu. 
Myśl o szklanych lampionach decu, obijała mi się wielokrotnie i nareszcie doczekała się realizacji.
Zdecydowałam się na kociaki bo tak słodko tymi oczkami na mnie spoglądały z nad serwetki że zbiły konkurencję tradycyjnych motywów chrzcielnych.
Kto mówi że tradycja zawsze wygrywa....? Tym razem upominek będzie mógł ,,rosnąć razem z dzieckiem".

Uważam że taki lampionik idealnie wpasuje się dekorację dziecięcego pokoiku, a wy co sądzicie?




Chciałam aby praca była bardzo delikatna i skromna, to w końcu podarek dla maleństwa stąd wykończenie to jedynie delikatna koronka i guziczek.
Pomysł na prześwity w kształcie kocich łapek podsunęła mi moja kotka, która wiecznie przesiaduje w moim warsztaciku i ciągle zostawia mi ślady na stoliku. :)







Lampioniki zostały już wręczone, a że mam kilka wolnych dni od pracy to uciekam do mojego warsztaciku realizować kolejne pomysły. Paaaaaaaaaaaa  PA :)

czwartek, 27 kwietnia 2017

Wielkanocne ostatki

Jajeczne podsumowanie i pożegnanie 

Hej hej witam serdecznie po świątecznej ,,obrzerce'' i ogromie lenistwa :).

Nadszedł czas pożegnać się z Wielkanocą i jajami tego roku, co nie znaczy że w wolnym czasie nie przysiądę do skrobania, co to to nie, nie wolno przecież rezygnować z czegoś co uspokaja i odpręża.

Dziś pochwalę się tym co udała mi się wydziobać w święta, to takie małe odstępstwo od tego całego świątecznego zamieszania.




Trochę zmian z klasyki na cieniowane, jak na pierwsze dość udane

 Czarno biało klasycznie

 cieniowane zielenią z dodatkiem srebra

 Farbowane czarnym tuszem technicznym, a po skrobaniu naniesione cienie czerwieni



 Po raz pierwszy kraszanka na jaju przepiórczym




Trudna sprawa z tym jajem przepiórczym .... bardzo delikatne, malutkie . Nawet udało mi się z cieniować.


Ostatnio też obiecywałam wam recenzje z konkursu, wiec dwie foty udało mi się pstryknąć zanim po otwarciu wystawy konkursowej wystąpiła awaria prądu i tyle z tego było. :(
Dorzeczy,   miejsca nie zajęłam ale wcale się nie zachęcam i już przygotowuję się za rok.
Muszę przyznać że konkurencja co rok większa więc trzeba ostro ćwiczyć.


po lewej  z wystawy moje, z prawej tegoroczna wygrana : Nagroda specjalna im. Jerzego Lipki dla A. Joszko.  Największe uznanie i gratulacje.

Wytrwałym dziękuję za uwagę i pozdrawiam, a teraz uciekam bo mam nowe pomysły pa pa... do następnego

sobota, 25 marca 2017

Wielkanocne zawieszki 2017


Wielkanocne wianki w kilku odsłonach

Hejka ...
W ramach oczekiwania na rozstrzygnięcie konkursu kroszonkarskiego postanowiłam trochę odpocząć od jajek, zatem dziś chcę wam przedstawić kilka propozycji zawieszek wielkanocnych.


  • Odsłona w fiolecie 

  • Wierzbowy  wianek jako podstawa oraz kora brzozy, mech, , korzonki czosnku i jaja przepiórcze, zaś jako dodatek wystarczyło użyć malutkiego ptaszka i wstążki  po zużytej siateczce po czosnkach.

    • Odsłona w czerwieni


     Tym razem podstawą jest okrąg wykonany z wikliny papierowe w kolorze czerwieni rubinowej.
    Jajeczka przepiórcze w kompozycji traw suszonych ,szyszek (po jakiś egzotycznych owocach- gdzieś trafiłam przypadkiem na wyprzedaży), papierowe różyczki (z bloku akfarelowego) oraz czerwony sizal.


    • Odsłona połączenia turkusu i bieli


    Podstawa jak poprzednio, różni się jedynie kolorem. Do tego biały łańcuszek perełkowy, biły zajączek, różyczki z krepiny i gałązki bukszpanu , kilka piórek znalezionych podczas spaceru i małe żółte jajeczka dla wyostrzenia bieli.

     Na koniec natchnęło mnie na mały wielkanocny świecznik na świąteczny stół.


    :) Połączenie łupiny po kokosie z białą świecą w kształcie kuli dało fajny efekt wielkiego jaja.
    Cała kompozycja to resztówki jajeczek przepiórczych z hodowli męża, różyczek kilka suszonych makówek z własnego ogrodu i barwionych suszonych owoców egzotycznych które często można zakupić w marketach budowlanych jako odświeżacze łazienkowe. Podstawę stanowi jakiś szklany talerzyk bez kompletowy, trochę mchu i białego sizalu.

    Jak widać Niewiele potrzeba do stworzenia skromnej i efektownej kompozycji wielkanocnej. :) 


    Wybierajcie i oceniajcie :)




    czwartek, 9 marca 2017

    ,,czorne jajca''

    Kroszonki w czerni


    Hejka jak obiecywałam u mnie dalej temat jajeczny, tym razem króluje czerń.
    Konkurs mam za sobą przyznam że co roku większe progi, zrobiłam co było w mojej mocy teraz pozostało tylko czekać na ocenę komisji.

    Ciężko skrobałam i skrobałam i udało mi się wydrapać 4 kroszonki nowe wzorki nowe kompozycje.



    Trochę popytałam i po testowałam nowe wersje farbowania, przyznam że metoda szybsza mniej brudzenia, a powierzchnia dobrze zdrapywalna. Mowa o farbowaniu tuszem technicznym, jedna wada tj. paleta barw ogranicza się do czerni , inne barwy nie kryją dobrze.













    Ciężka sprawa z tymi jajcami nie chciały podda się fotograwce :) wiec za jakość zdjęć wybaczcie
    Ten tusz jednak do bani daje zbyt duży połysk, nie ma to jak poczciwa cebulka.

    Uciekam czeka na mnie jajo XXL......... ale o tym następnym razem . Pa Pa

    niedziela, 26 lutego 2017

    Kroszonka 2017

     Nowy sezon i dwa pierwsze czerwone 



    Witam, jak tam u was przygotowania to świąt??????????
    bo u mnie czas jajcarski ruszy pełną parą.
    Skrobię i skrobię i już mam pierwsze efekty tego sezonu...


    Ten sezon otwierają dwa czerwone jajeczka cieniowane nutą czerni. 
    Nowe wzory kwiatowe i mała wstawka mądrej i twórczej myśli  :) he he









    No wymaga to jeszcze popracowania, ale może później bo teraz zajęłam się jajeczkami na konkurs, który już tuż tuż. Trzymajcie kciuki.;)
    Wystawę oczywiście będzie można podziwiać w skansenie w niedzielę palmowa wszystkie szczegóły na stronie TU serdecznie zapraszam 




    Relacje i kolejne jajeczka w nowym poście więc czekajcie pa pa uciekam do skrobania:)